UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Kilkaset dzieci rocznie, często większych od Ksawerego, jest zabijanych w Polsce. O ich życie nie walczy się miesiącami, nie przeprowadza terapii, nie troszczy o ich każdy oddech. Oddech dzieci urodzonych przedwcześnie w wyniku „nieudanej” aborcji jest niepożądany. Personel szpitala w takich wypadkach czeka niecierpliwie, aż ten oddech ustanie. Wielokrotnie położna lub lekarz „dopomagają”, by ustał szybciej. Ze zgrozą słucha się opowieści o zawijaniu żywych dzieci w plastikowe worki bądź wkładaniu żywych wcześniaków do słoików z formaliną.