UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Choć smutna historia Grzegorza, któremu nie było dane spożyć na łonie natury kiełbasy zmartwiła mnie (o nierozegranym meczu ping ponga zwyczajowo pinglem zwanym, przez wzgląd na traumę naszego bohatera tylko wspominam) chcę zainteresować Redakcję tematem półmaratonu "Bażant". Po Grodzie Piekarczyka chodzą bowiem słuchy, jakoby jego los wisiał na włosku. .. a impreza to zacna. ..
taktylkopytam