UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Wczesnym rankiem myśliwy Bronek K. wybrał się na polowanie. Przeszedł kawałek i myśli: - Tak zimno, dziś na pewno nic nie upoluję. Wrócił więc do domu, rozebrał się i wszedł do łóżka. - To ty kochanie? - spytała w półśnie żona myśliwego Bronisława. - Tak, skarbie. - Zimno? - Oj, bardzo. - No widzisz, a ten kretyn poszedł na polowanie.

Alojzy2

Anuluj