UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Miałem suczkę imieniem " Alfinka" Przygarnąłem zupełnie przez przypadek, gdy sąsiadka chciala szczeniaczka 3 miesiące oddać do schroniska. .nie wiedzialem wtedy że bedzie to moja najwieksza milość w życiu ! 15 lat razem. .odeszła a Ja do dziś po niej placzę. .Pragnę aby powrocila. .ta pustka po niej jest straszna. ech. smutno. Brakuje mi jej. .Z zazdrością parzę na innych szcześciarzy mających pieski. Sama radość. inaczej niż ludzie oj inaczej. .Sorry ale weterynarz wykorzystał moją miłość do pieska nieżle mnie " skroil " Mam olbrzymi żal ! Dlatego nie wierzę w uczciwość. .. pozostanę sam. .

muzyk64

Anuluj