UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
do kaziu pewnie to zdarzenie mialo miejsce w Biedronce gdzie filozofia przestrzeni do przemieszczania sie w stosunku do regalow z towarem jest jak 1 do 10,jest ciasno, dziadek byl podirytowany ze musi sie przepychac przez tlumy ludzi bo codziennie robi tam zakupy zeby zaoszczedzic pare zloty