UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
chory kraj, chorzy mieszkańcy. Byłam w ub. roku w NY -ulica domów jednorodzinnych, każdy ma własny wjazd do garażu, ale nikt tam nie trzyma auta, wszystko przed posesją, i nikt nikomu nie robi awantury że przed jego domem stoi nie jego auto. Może dlatego że żyją tam wspólnie żółci, czarni, biali i niebieskoocy- zaznaczam że na końcu ulicy parking ???PUSTY
widziałam