UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Słyszałem relację naocznego świadka ( polski robotnik przymusowy ) jak Diaczenko w e wsi Surowe za pasłękiem strzelał do bezbronnej ciężarnej kobiety, nieważne że to była Niemka i nie ważne że była wojna, z pewnością był to człowiek wielkiej odwagi ale już taki czyn robi z niego zbrodniarza niegodnego zaszczytów, między innymi bycia patronem jednej z ulic naszego miasta.