UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
mimo, że nie było koleżanki z II LO w czerwonej sukni z dekoltem i wąskie grono maturzystów zabawa w nieznanym lokalu pewnie była znakomita. Za czasów PRL Miasto pomagalo powracajacym absolwentom studiow plastycznych, np. przydzielając pracownie, dając zlecenia, dziś radż sobie sam. Ciekawe jaką ofertę aktualnie rządzący Elblągiem będą mieli dla uzdolnionej Adrianny Leszczyńskiej, Jako dawna maturzystka żałuję, że na żadnej z elbląskich studniowek nie gra zespół, a prawie wszyscy wyjadą po maturze na zawsze z Elbląga. ciekawe czy są statystyki, jak emigracja przedstawia się w kolejnych latach.