UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Rosja nie musi wpływać do Bałtyku aby ostrzelać Polskę z jednego ze swoich dwóch okrętów podwodnych "dalekiego zasięgu" Jedna taka łajba jest w stanie swoim arsenałem zrównać Polskę jak wałek ciasto na stolnicy. Ruskiej armii tak zwanemu mięsu armatniemu wystarczy wódka, słonina i cebula. Wojsko NATO jak przemoczy sobie buty to skargi pisze do ministerstw. Jak by Rosjanie wjechali do Polski każde państwo należące do NATO odwróci głowę. Przerabialiśmy to już w 40 roku. Historia lubi się powtarzać i się powtórzy.
Gawel