UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
No cóż, przyjdzie zmienić przychodnię. Ciekawe tylko, jak długo "zbuntowani" pociągną bez niemałych pensji. Do biednych nie należą, ale koszty życia też sobie wyśrubowali. Zobaczycie, 2-3 miesiące i spotkacie ich w innych przychodniach zatrudnionych na zlecenie. I oby dostali same dyżury popołudniowe i weekendowe.
Machupichcę