UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Przykra sprawa. Ale przykład idzie z góry. Mój 10-letni syn uparł się na trenowanie piłki w Concordii, więc pojechałem na trening. Rozmowa z trenerem po zakończeniu treningu przyprawiła chłopca o płacz i niechęć do każdej dyscypliny sportu. Trener chciał dostać do drużyny gracz wyszkolonego technicznie i taktycznie, na którym mógłby się wykazać jakie to on ma umiejętności. Syn postanowił spróbować jeszcze raz tylko w innym klubie, jest zadowolony, z chęcią chodzi na treningi bo trener nie wymaga od niego bycia gwiazdą drużyny tylko chęci trenowania i jak mówi najważniejsze jest to że chce trenować sport a nie siedzieć przed komputerem. Panie Prezesie niech pan oszczędzi miastu wstydu z takim podejściem do sportu i szkolenia młodzieży.
tylkonieCONCORDIA