UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

TYN Marco to ma POLOT. A cóż to za skomplikowany wywód z wątkiem tak pogmatwanym, że trudno dojść tołku. Tak się składa, że biorę czynny udział w tworzeniu i zarządzaniu Mieniem Komunalnym jak i Wspólnotami Mieszkaniowymi w Elblągu i Pasłęku. Nie jestem niestety żadnym pogrobowcem ZBK, może to mi przynosi ujmę, nie wiem, ale to, co się mówi i czyni wokół tej sprawy zaczyna pachnieć mi ino solidnym polskim maglem. Mechanizm sprawy jest bardzo prosty - z wspólnego kociołka, który kultywowano od wielu lat, zaczęto tworzyć (nowi zarządcy) maleńkie kociołki (wspólnoty mieszkaniowe) i nagle nie chce się nic bilansować. Co jest potrzebne (vi de ZBK i windykacja należności przez zarządców) a co nie - wskazać winien jedynie rachunek ekonomiczny a nie urzędnik. Sadzę, że te dwie zasady doskonale wyregulują rzeczywistość właścicieli i najemców naszego miasta. Jednakże jest to proces długi i dość bolesny. I tu wszystkie strony biorące udział w sprawie muszą doskonale o tym pamiętać. Ekonomia to system naczyń połączonych - nie da się odlewać i dolewać bez konsekwencji utraty poziomu we wszystkich kociołkach - nawet tych najmniejszych, Wspólnotowych.

AborygenMiejscowy

Anuluj