UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Edek, chwila moment. A kto placi nauczycielom za drugie tyle godzin, ktore siedza PO pracy nad zeszytami, sprawdzianami, dziennikami, planami lekcji? W pracy tego zrobic nie moga, bo muszą dzieciom w wolne dni teatrzyk zorganizowac ( bo lekcje normalne przeciez sie nie odbeda). Wierz mi, że zaden nauczyciel nie lezy przez te dni wolne do gory brzuchem tylko nadrabia wyzej wymienione dokumentacje, ktore równiez sa czescia obowiazkow, a w godzinach pracy fizycznie po prostu nie ma kiedy tego zrobic. Fajnie by bylo jakby jednak ktos RODZICOM przypomnial o ich OBOWIAZKU zajecia sie dzieckiem, ktore jest ich, a nie szkoly. Fajnie tak sobie machnąć dzieciaka a potem najlepiej ze ktos inny zorganizowal mu czas, zapewnil rozrywke i najlepiej wychowal, bo rodzic przeciez czasu na takie bzdury nie ma.
AgaH