UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Ten ranking to pic na wodę, podobnie jak ładowane nam codzień do łbów w reżimowych massmediach wskaźniki ekonomiczne ze "świętym PKB" na czele. Np. co to jest "odsetek dzieci w wieku 3-4 lat chodzących do przeszkoli" - to źle czy dobrze, jeśli dziecko w tym wieku chodzi do przedszkola? A co z coraz bardziej popularną edukacją w domach? Wspólnotach? Wszelką alternatywną edukacją itd. .. W Elblągu wszystkie wskaźniki zaczynają iść w dół od "wynagrodzenia" i "stopy bezrobocia", co nie znaczy, że można tu przeżyć 2-3x taniej niż w Warszawie. Ogólnie jest bryndza, ale np. Olsztyn jako miasto - poza centrum robi ogólnie fatalne wrażenie na odwiedzającym ten przybytek. Elbląg nie powinien miećw porównaniu z tym wiele kompleksów. Poza tym - po co się porównywać z jakąś zakopconą betonową Warszawą tonącą we wiecznych korkach - lepiej się porównywać z jakimś Oslo, Bern, czy Barceloną - i patrzeć jak tam się robi ciekawe rzeczy, które wpływają na jakość życia. Trzeba po prostu trochę wyjść z własnej skorupy i otworzyć umysł. Dziś wszędzie można zrobić "raj na Ziemi" - od Bangladeszu po Madagaskar, więc czemu nie w Elblągu? - a to zaczyna się i kończy na ludzkich umysłach, kreatywności, woli współpracy, chęciach - kasa itp. materiale rzeczy są potrzebne, ale to są "tylko" instrumenty, przedłużenie ludzkiej woli, która ich używa. ..
PolskiAnarchista