UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Często korzystam z komunikacji miejskiej i trafiam na kontrole, raz normalne, a raz z problemami. Trzeba zrozumieć ludzi, bo prawdą jest, że nasłuchają się wymowek i bluzgów w ciagu całego dnia, ale nieststy, to nie zwalnia ich też z bycia ludźmi. Nie mówie tu o potulnym pokłanianiu sie nad każdą sprawa, ale powinni czasem uważać, bo zdażyło mi sie ostatnio widzieć bardzo niemiłą sytuację, gdzie kontroler burzył sie na chłopaka, który zaznaczam, był spokojny, nie pyskowal, był troche niezadowolony, ale trzymał sie w granic kultury. Kontroler natomiast średnio, nie był mega wulgarny, ale od chwili gdy usłyszał ze chłopak nie ma dokumentu potwierdzajacego bilet, traktowal go jak kryminaliste, do tego stopnia, że wezwał policje na pętle " bo osoba odmawia wylegitymowania sie i nie posiada biletu" co było bzdurą. Kontroler kompletnie przestał słuchać, więc nie wiedział ze chłopak miał ważny bilet miesięczny, po prostu zapomniał legitymacji, za co, zdaje sie, jest mandat od ktorego można sie odwolać i umożyc sprawę, więc to w sumie tylko nieprzyjemna formalność. Chłopak został jeszcze ofukany, za to, że kontroler go nie usłyszał. Ja stałam daleko i słyszałam chłopaka za każdym razem gdy powtażał, że ma bilet. Obie strony powinny trchę się zmienić.


Anuluj