UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
W tym mieście wszystko umiera, Powód? Wszystko wszędzie. Badziew w marketach, rynek- ceny jak wszędzie! Prowadze kwiaciarnię i wnioski takie, że w Elblągu nie ma ludzi, którzy patrzą na jakość. Lecą do wszelakich biedronek, lidlów i kupują wiechcie zwane bukietami a do kwiaciarni wpadają po wstązeczkę, lub z prośbą- czy mogłaby pani ułozyc bukiet. Pędza tez jak oczadziali do Walentynowicza hurtowni, która to juz hurtownią nie jest i kupuą to samo co mogliby kupić u siebie na osiedlu 2 razy drozej bo w hurtowni przecież. Ludzie jak ma być cos w tym miescie skoro nie ma takich potrzeb? Jak mają żyć ludzie, którym wpaja się, że trzeba brac dotacje i otwierac swoją działalność. Handel umiera śmiercią naturalną, bo zabijają nas markety.
detalistka