UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

W czasie II Wojny Światowej tułaczkę naszym żołnierzom zafundowali " sojusznicy" gdy nie pomogli we wrześniu. Najpierw zasilili oflagi i stalagi gdzie siedzieli do końca wojny. Inni walczyli za wolność nie naszą, ale aliantów. Nawet wódz naczelny wysyłając naszych chłopaków na Monte Cassino okłamał ich że idą walczyć o Polskę, która już była sprzedana w Jałcie. .. Tułali się potem bo bali się wracać do Polski gdyż alianci odstraszali ich przed powrotem bo. .. III wojna wisiała na włosku, a polskie armatnie mięso mogło im się przydać. Mój stryj, walczący pod Monte Cassino wrócił jako jeden z pierwszych i otrzymał od Bieruta gospodarstwo rolne na Śląsku i kilku Niemców do pracy. Ojciec zaś wrócił z oflagu statkiem do Sopotu w połowie 1947 r, po 2 letniej " tułaczce" po Włoszech i Anglii. Niestety nie wyszło mu to na dobre, bo już wtedy stał się niepewnym elementem, a władzę każdą, zwłaszcza namaszczoną przez Churchilla i Roosevelta należy szanować. Ta że na tułaczkę i tułaczy trzeba spojrzeć zgodnie z prawdą, a nie ciaglę przez pryzmat polskiej specjalności czyli martyrologi.


Anuluj