UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Przykra sprawa, trzeba było cicho siedzieć u notariusza i nie byłoby sprawy. Zdjęcie ilustrujące tekst wskazuje, że pani zagospodarowała werandę jako rozszerzenie "ślepego" pokoju. Sama to przyznaje między wierszami - usunięcie drzwi, ogrzewanie - do tego wstawienie mniejszych plastikowych okienek (koszmarnie wyglądających w porównaniu z tymi poniżej) itd. Także rozumiem żal z powodu wyższej ceny mieszkania, ale pretensje można mieć tylko do siebie.
kasaki