UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Mój syn był tylko raz i więcej nie chciał jechać na obóz taneczny z klubu Jantar. Pamiętam, że organizator nie chciał zgadzać się na odwiedziny rodziców. Jednak pojechałam z mężem i zobaczyłam, jakie syn miał odparzenia pod pachami. Na obozie nie został zaopatrzony w potrzebne leki, mimo że mówił, że go to boli i piecze. Myślę, że chodzi tu tylko o zgarnięcie odpowiedniej wpłaty za turnus i jakoś będzie. Poza tym w ostatni dzień nie dano dzieciom obiadu i głodne przyjechały 2 godz. szybciej do Elbląga. Zawsze to więcej oszczędności w kasie Jantara.
Rodzicetancerza