UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Drogie lesbijki i pederaści, słowem homoseksualne towarzystwo. Wyjaśnijcie mi, proszę waszą definicję " tolerancji" . Uważam się za osobę tolerancyjną i nie przeszkadza mi, co robicie w swoich alkowach, mało tego nie przeszkadza mi to nawet na ulicy, czy w innych miejscach publicznych ale proszę nie zmuszajcie mnie do akceptacji waszych zachowań i uznanie ich za zgodne z naturą i normalne, bo okaże się, że wam brakuje tolerancji i chcecie narzucić mi swój światopogląd. Podobnie rzecz się ma np. z kimś komu śmierdzą nogi - mogę go tolerować, nawet nie będę mu zwracał uwagi, co nie znaczy, że będę entuzjastycznie odnosił się do smrodu i uznał go za perfumy. PS. Do nadgorliwców - proszę nie nazywać mnie homofobem, bo po pierwsze nie ma takiej fobii (przynajmniej w sensie medycznym), po drugie nie boję się lesbijek i pederastów. Jeśli już musicie, to jest na to inny termin, również ładnie brzmiący z łacińska - " homoodium"

Anderson

Anuluj