UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Panie Jacku, Elbląg wita i cieszy się z wizyty ostatniego i prawdziwego Indianera. Ostatniego Mohikanina polskiego Salonu Niezależnych. Proszę się nie obrażać, ale w moich słowach jest podziw i smutek, że ludzie Pańskiego pokroju z salonu trafili do saloonu. Gdzie nijaki Pietrasik i Pęczak mają się za szeryfów. To miasto schodzi na psy.