UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Malkontenci czystej wody są jeszcze całkiem znosi, w przeciwieństwie do malkontentów pozujących i mieniących się jako znawcy np. " Ogrodów " Ogrodów nieco już zachwaszczonych i zaniedbanych. Ale, za to z szyldem - Ze Warszawy. Ja osobiście lubię ogrody typu " angielskiego" , bo są różnorodne i jako żywo przypominają kwiecistą łąkę. Kwiatki " warszawskie" są nijakie i ciągle tego samego rodzaju, a na dodatek kolory maja wyblakłe. W moim mieście na rynku są takie na pęczki. A może nawet trochę ładniejsze. Zresztą ja nie lubię chodzić po cudzych ogrodach. Mam swój. Elbląski.
u-7