UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Pan Wilk jak zwykle dał plamę. Schowany gdzieś w namiocie, podglądał i zazdrościł tych zadowolonych tłumów. A przecież mógł się zachować, jak na gospodarza przystało. To prezydent miasta wita premiera i nikt by mu tego prawa nie odmówił. A on bawi się w jakieś dziwne zaproszenia do Ratusza na dzień przed przyjazdem i dziwi się, że Tusk wolał ten czas spędzić z nami - elblążanami. Niestety kolejna kompromitacja prezydenta mojego miasta. Ciągle obrażony i sfochowany - dokładnie tak jak jego prezes.