UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
A ja myślę, że poszedł z nieba do nieba. Ta kanonizacja pokazuje, jak dalece trudno, a wręcz niemożliwym jest aby człowiek zwykły, wielbiciel Boga całe życie, dostąpił kiedyś zaszczytu świętości. Trzeba być na tronie papieskim, a przynajmniej jak dowodzi poczet świętych być osobą konsekrowana, czyli wyświeconą na kapana czy zakonnice. le w mojej wyobraźni, człowieka wierzącego, to Bóg nie jest funkcjonariuszem Watykanu. On już dawno przyjąl doktor Gabrysiak i zaliczył w poczet świętych. Ludzie małej wiary tego nie dostrzegaja.
Ely