UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Byłem święcić pokarm w kościele na ul. Częstochowskiej. Żałosny ksiądz grzmiał, że nie wolno się żegnać podczas święcenia, chyba że ktoś ma na nazwisko jajko. Błazen mi mówi co mam robić i jak mam odbierać Boga. Takie prymitywy nie są mi potrzebne.
jandy