UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Jest oczywistym od samego początku że " inwestor" nie będzie żadnej góry usuwał. Idę o zakład że jest to umowa z jakąś spółką która ogłosi lub ogłosiła bankructwo i że wiedzieli o tym i " inwestorzy" i ci co wzięli w łapę za wydanie na to zgody. Teraz miasto uprzątnie to na koszt podatnika, będzie się sądzić a na koniec umorzy całość. Pomyślcie, któremu inwestorowi opłaciłoby się wywozić ten gruz na dwie raty ? Najpierw na jakąś górę a potem ładować z powrotem i wieźć w miejsce docelowe a dodatkowo ponosić koszty najmu, przywrócenia stanu pierwotnego i tak dalej. Wałek czytelny dla każdego kto potrafi myśleć samodzielnie.
dede