UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Panie Kozlowski, Jesli ludzie nie maja umiejetnosci, nie sa przygotowani, brak im doswiadczenia, albo im nie odpowiadaja warunki (byly zale, ze za malo w stoczni placa), to nie jest to wina pracodawcy. Takiego problemu NIK nie rozwiaze. Nie mozna tez spychac odpowiedzialnosci za ta sytuacje na stocznie, i wymagac od niej jakiejs umowy o obowiazkowe zatrudnienie. Tym bardziej, ze stocznia jest gotowa zatrudnic tych co potrafia i co sie staraja. Taki problem moga, jesli zechca, rozwiazac kandydaci na te stanowiska. No a jesli Solidarnosc chce ich szkolic, to moze bedzie to skuteczne, pod warunkim, ze bedzie to dobre szkolenie i uczniowie sie postaraja. Ale jak przekonac tych, ktorym nie odpowiadaja warunki?
ciekawski