UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Czemu cieniu odjeżdżasz, ręce złamawszy na pancerzu. .. Tak zaczyna się wiersz C. K. Norwida. Wiersz o gen. Bemie. Dziś oddano hołd ofiarom katastrofy samolotowej pod Smoleńskiem. Tym wszystkim cieniom, które odleciały. Nie złamawszy rąk na pancerzu. Bo Go już nie mają. Bo to my wszyscy ukradliśmy Ich pancerze. I przywdzialiśmy je niczym drugą skórę. Zasklepiliśmy się w pancerzu i trwamy w nim w pysze i nieludzkim uporze. W nim czujemy się całkiem bezpieczni i lżymy i wyzywamy się wzajemnie. Bo racji może być wiele, ale nasza jest racją prawdziwą i jedyną. To co jest zgodne z logiką i jest koherentne z faktami, Nas nie zmami. Bo tylko My mamy prawo do oceny i wydawania sądów. Nawet jeśli są to sądy kapturowe. Pełne inwektyw i pomówień. My czoła mamy marsowe. Bruzdy na nich wyryła prawda, tylko nam znana. Nam wspólnota nie jest potrzebna, nam wystarczy nasza gromada. I nie spoczniemy, dopóty prawda nie wyjdzie na jaw. Naszym kompasem podnieta odkrywania i przyjdzie taki dzień, że już tylko nasze cienie snuć się i zawodzić będą, aż do chwili w którym prawdę odkryjemy.


Anuluj