UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Jak było naprawdę z problemem mobbingu w teatrze – niech zadecyduje sąd, jeśli w ogóle sprawa tam trafi. Dla mnie jako dla widza bardziej znaczący jest za to stosunek dyrektora Siedlera do widza właśnie, a ten widza – moim skromnym zdaniem – nie szanuje. Dlaczego? Bo o elbląskiej publiczności zwyczajnie nie ma dobrego zdania. Chciałabym, żeby elbląski teatr oprócz lekkich fars i komedii (bo przecież tylko takie sztuki my głupiutcy jesteśmy w stanie zrozumieć) od czasu do czasu serwował nam teatr " trudny" . Żeby po wyjściu z teatru bolało, było o czym myśleć i rozmawiać. Takiego teatru sobie i Panu dyrektorowi życzę!
nie-krytykteatralny