UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Szanowny doktorze Michale, ogolnie z zalozeniami jak i treścią artykułu powyżej muszę się oczywiście zgodzić. Chciałbym jednak zaprotestować nad sporym nadużyciem związanym z podanym przykładem wspaniałych patriotów. Wybrał Pan ze wspanialego panteonu wielkich Polaków osobę która nigdy nie powinna tam się znaleść. Chodzi oczywiście o niejakiego Johana Mullera vel kule vel Biedronka vel Stary Boba vel Pan Jan, Sęp i wiele innych pseudo artystycznych. Tajemnicą poliszynela jest fakt, iż wśród wtajemniczonych bawidamków przedwojennej stolycy wraz ze swoim przyjacielem gen. Michalem Karaszewiczem- Tokarzewskim uchodzil nie tylko za chlora pierwszej wagi, ale również największym odbiorcą morfiny na mieście. To oczywiście miało swoje skutki w decyzjach i rozkazach, które wydawał. A już kwintesencją jego choroby narkotykowej było wymyślenie i wydanie rozkazu - " Burza" . Natomiast za Godzinę " W" w każdym normalnym kraju zostałby roztrzelany

Jacuś

Anuluj