UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Jakiż to biedny i zakompleksiony człowieczek ten FrankBlack. Nie wychodzi z domu, bo na świecie normalnie. Nie rozumie go rodzina, znajomi i sąsiedzi. Nawet Macierewicz ze swoim betonem nie przyznałby się do tego superbetonu. Chwycił swoje 5 minut i bryzga. Jest przekonany o wyjątkowości swojego bełkotu. Jak on biedak wytrzyma, gdy życie znowu będzie normalne i kogo będzie obchodził bandyta "Ogień".
Chamokomuna