UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Moim zdaniem to nie chodzi o prędkość, z jaką jedzie rowerzysta, czy to jak chodzą piesi. Chodzi o odrobinę kultury, a właściwie to szacunku do siebie na wzajem. Kiedy chodzę uważam na rowery, a kiedy jadę rowerem w mieście używam dzwonka albo głosu - a przede wszystkim hamulców. A ucieczka po spowodowaniu jakiegokolwiek wypadku jest zwyczajnym tchórzostwem - mam nadzieję, że Panu Rowerzyście będzie się to śniło po nocach lub sumienie nie pozwoli mu spać.