UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Zarzad miasta sprzedaje ziemie Elmetowi za cene x (przyjmijmy - 100) rozlozona na okres y (przyjmijmy 10 lat). Elmet sprzedaje leclerkowi za cene 150 - platnosc jednorazowa. Elmet placi jednorazowo 10% czyli 10 sprzedajac za 150. Pozostajace 140 wystarcza na splacenie niskich odsetek od pozostalych 90 oraz dostatnie zycie obecnego zarzadu i kilku pokolen naprzod. Pozostaje problem transferu pieniedzy ze spolki. Ale od czego sa znajome firmy generujace zadluzenie. Po oddaniu "dlugow" za zawyzone, badz fikcyjne faktury (beda to glownie uslugi - bo te nie zostawiaja sladu), kochane pieniazki laduja juz we "wlasciwych kieszeniach". Pozostaje rozwiazac spolke i wyjechac na Bali. Proste. No tak... Ale jesli transakcja z leclerkiem wisi na wlosku? Co robic? W takiej sytuacji nagle znajduja sie nowi akcjonariusze. Glownie po to by przetrzymac do nowych wyborow. Zarzad Miasta nie moze przecie z sobie pozwolic na likwidacje tylu miejsc pracy przed wyborami i w dodatku nie zapcha geby hipermarketem. Ale po wyborach... Zarzad miasta jest w trudnej sytuacji. Ani zakladow ani leclerka.

C++

Anuluj