UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Czytam i czytam te komentarze, i postanowiłam się wtrącić. Jestem jedną z matek rodzin tych wielodzietnych, tych co ma dotyczyć ta ulga. I fakty są takie: oboje pracujemy, nie korzystaliśmy z pomocy MOPS-u, nie przysługuje nam zasiłek rodzinny na dzieci, bo według kryteriów za dużo zarabiamy. Ale tak licząc po ludzku: to bilety komunikacji miejskiej kosztują, a dzieci muszą dojeżdżać do szkół. Rodzinne wyjścia do kin, teatrów czy innych zorganizowanych kosztują niezmiernie dużo (liczone razy ilość osób w rodzinie, gdzie zwykle bilet rodzinny obejmuje zniżkę 2+2, a nas jest więcej, więc i tak się nie łapiemy) to tak duży wydatek, że nasze dzieci w ogóle z tego nie korzystają, bo na tego typu atrakcje nas po prostu nie stać, mimo że w codziennym życiu jakoś sobie radzimy. Wiem, że rodziny z dwójką dzieci też nie mogą sobie na wszystko pozwolić.... Ale dlaczego zniżki na różne wejścia czy imprezy dotyczą tylko rodzin z dwójką dzieci (tzw. bilety rodzinne, czytaj tańsze)? Spróbujcie kiedyś to przeliczyć, wyjdzie na to samo. Bez względu na ilość posiadanych dzieci, a ze względu na podejście do ulg...
wielodzietność