UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Nie "bawię się" w petardy od przeszło 10 lat. Raz, że kasa - puszczona, dosłownie, z dymem. A tej nikt nie ma za dużo. Dwa, że początkiem końca tej zabawy była petarda w rękach mojego brata z okazji mojej 18stki. Wybuchła z chwilą podpalenia siarki, w dłoni. Szczęśliwie skończyło się na oparzeniach i nieco zdartej skórze. Ale awersja pozostała.
zdziśzwczoraj