UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

To nie wina " załamania koniunktury w latach 2012/2013 ". Po prostu złe zarzadzanie. Zaopatrzenie było marne, wysokie ceny. Jak potrzeba było zrobić konkretne zakupy to od kilku lat trzeba było jeździć do Praktikera, Obi, Leroy Merlin czy Castoramy. Ostatnio doszła nawet Jula. I jakos sobie radzą majac miedzy sobą konkurencję. Nomi nie miała konkurencji / no może Mak Chemia /. Moze to własnie przyczyna kłopotów ? Czekamy na inna budowlaną "sieciówkę ".


Anuluj