UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Jestem mieszkanką małego (10 tyś) miasteczka, 50 km od Elbląga. Nabór rachmistrzów w moim rodzinnym mieście przypominał istną komedię. Zakończył się jeszcze wtedy, kiedy nie powinien był się rozpocząć, ale to tylko mały szczegół. Przy zapisach wymagane było podanie tylko imienia i nazwiska, adresu zamieszkania oraz wykształcenia, reszta już nie była ważna, bowiem okazało się, że komisja będzie wybierać kandydatów na rachmistrzów po nazwiskach (nazwisko danej osoby ma stwierdzać jej operatywność) , jak się podoba. Będąc u burmistrza powiedział, że sam będzie na czele owej komisji i zapewnił mnie, iż nie będzie mowy o żadnym kumoterstwie, już on sama dokona wyboru rachmistrzów mając na uwadze ich sytuację materialną i rodzinną i oczywiście wykształcenie. Pewna urzędniczka powiedziała, że spisu nie może przeprowadzać byle kto, czyli MY BEZROBOTNI jeśteśmy byle czym??? Tymcczasem zobaczymy jakiego wyboru dokona szanowny pan burmistrz. Zobaczymy czy moja kandydatura jest odpowiednia: mam 22 lata, jestem absolwentką wydziału administracji (licencjat administracji), pracuje tylko tata. Czteroosobowa rodzina żyje z jednej pensji. Już dziś mogę powiedzieć, że prawdopodobnie nie spełniam wymogów, bowiem nie jestem znajomą nikogo z UM, być może się mylę i obym się myliła, bo nie zostawię tego bez jakiegokolwiek odzewu.

Walcząca - Bezrobotna

Anuluj