UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Albo trzymamy się konwencji i nazywamy ronda nazwami miast partnerskich (Rondo Kaliningrad nie zostało nazwane ku chwale Kalinina, ale miasta partnerskiego, które nazwę ma jaką ma - można dywagować o spolszczeniu na "Królewiec", mniejsza o to), albo nadajemy nazwy historyczne, w tym wypadku Rondo ŻW miałoby rację bytu. Jednak skoro pewne decyzje zostały już podjęte, to należałoby się trzymać miast partnerskich, jakaś konsekwencja być powinna. Albo zmieniamy istniejące ronda na związane z polską historią - dodatkowe koszta. Może zamiast dywagować nad mało istotnym szczegółem jakim jest nazwa, warto zastanowić się nad budową nowych rond w newralgicznych punktach, mam tu na myśli np. Konopnickiej-Niepodległości, Łęczycka-Grottgera-Rawska.

głos_rozsądku

Anuluj