UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Ale udzielający lekcji robi też błąd - jak się podaje rękę drugiej osobie to się patrzy mu w oczy, a nie omiata ściany. Z takiego nietaktu zasłynęła kiedyś prof. Grześkowiak, która obejmując biuro w Sejmie - weszła tam, wyciągnęła rękę - prowadząc w tym czasie konwersację z innymi osobami, a miała gdzieś fakt, kto w danej chwili jej rękę całuje. Podobnie postąpił w Elblągu w czasie kampanii referendalnej J. Kaczyński - podał dłoń na przywitanie a w tym czasie głowę miał zwróconą w przeciwną stronę.
erg.