UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
O HyperNowie napisano już chyba wszystko. Komentarzy też było bez liku. A tymczasem w Elblągu po cichu rośnie sobie konkurencja dla hipermarketu która może zabrać im znaczącą liczbę klientów zwłaszcza tych z mniej zasobnymi portfelami idącą po zakupy codziennego uzytku, najczęściej spożywcze. Przy ulicy Królewieckiej w budynku d. Plastyku rusza sklep typu "Leader Price" - wyjaśniam krótko w czym rzecz; leader price to sposób taniego handlowania artykułami spozywczymi nie posiadającymi własnej tożsamości handlowej (marki) czyli tzw. "no name male"; firmy takie zlecają produkcję nabiału, makaranów, słodyczy itd. i nie zezwalają na umieszczanie nazw własnych nabijając wszędzie napis "leader price". To jest towar średniej jakości ale wybitnie najtańszy - cenowo poniżej dyscountów typu Biedronka i Edeka. Piszę o tym bo uważam, że ktoś mądrze pomyślał - jeżeli powstaje hipermarket z pasażem sklepowym to zainteresuje to ludzi posiadających tzw. "budżet swobodnej decyzji" lubiących i mogących coś sobie kupić bez wyraźnej potrzeby. Ale taki hipermarket tworzy od razu niszę - najubożsi nie pójdą tam bo kolorowy obiekt skądinąd ciekawy może dla nich oznaczać nieosiągalny pułap cenowy. I tu może ich złapać "Leader Price". Co powiedziawszy pozdrawiam pana Filaszkiewicza który tak właśnie winien tłumaczyć świat konkurencji swoim kupcom.