UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Panie Stanisławie: popieram, popieram. W Elblągu są tylko sauny gdzie grzeją tylko do 60 stopni Celsjusza. Kilka lat temu poszedłem i wyszedłem mocno rozczarowany i wyziębiony. Mile wspominam pobyty w Kaliningradzkiej bani. Było jak być powinno: wienniki, bańszczyk, 20 mężczyzn w pariłce i tak około 110 Celsjuszów przez 20 minut. Potem prawie zimny prysznic, poczekałem aż część znajomych zaliczy drugą turę w pariłce a potem wspólna kolacja przy dobrej muzyce. To było 100 razy lepsze niż najlepsza plaża na w USA. Hero.


Anuluj