UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Też miałam doczynienia z tym obiektem z 28/29 wrzesnia wraz z moim psem odprowadzałam znajomych. W drodze powrotnej około godz. 01.00 przy ul. Garncarskiej ( równoległa do Skferku z fontanną) nad moją głową zawisła " kulka" wielkości piłki footbolowej. Moje zdziwienie było tym większe, że objekt ten poruszał się wraz ze mną i ciągle był nad moją głową ( chodziłam do przodu i do tył, stawałam, a "objekcik" ciągle mi towarzyszył ), początkowo myślałam, że mam omamy. Trwało to około 10 minut, chciałam zadzwonić po męża ale nie mogłam odblokować telefonu ( próbowałam ze 20 razy i nic, ciągle ciemny ekran), spanikowałam troszkę, szybkim krokiem ruszyłam w stronę domu. Skręciłam w ul Krótką - objekt po prostu zniknął z nad mojej głowy i w tym momencie mogłam swobodnie odblokowac telefon i zadzwonić - historia nieprawdopodobna, cieszę się, że zamieściliście ten artykuł, bo dzięki niemu rodzina mi uwierzyła i przestali się głupio ze mnie naśmiewać.