UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Mój trzylatek od drugiego roku życia wymawia wszystkie głoski, spółgłoski, rrr, ż, sz, cz, ch i mówi zdaniami (z początku prostymi, dziś złożonymi, nadal zdarza się, że jakiś wyraz trochę przekręci, lecz za każdym razem jest mu on tłumaczony) i uważam, że jest to efekt konsekwentnego podejścia. Niewyręczania dziecka w tym co chce powiedzieć i zmuszania, by wyraziło samo co chce (oczywiście wcześniej nazywając przedmioty znajdujące się np. na stole). Takie rzeczy jak: odrzucenie smoczka (jak miał roczek), karmienie łyżeczką (jak miał 8 miesięcy) i oczywiście zabawa (przekręcanie języka, wytykanie, warczenie, charczenie, plumkanie i inne wygłupy pozwalające na rozwój mowy dziecka a dorosłemu na odreagowanie stresu- np. z pracy).
bażyna2