UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Sądy nie orzekają winy, gdy jest 1:1,tzn. zeznania świadka (nawet kobiety) przeciwko oskarżonemu. Musiały istnieć inne dowody przeciwko lekarzowi, którego - pro forma - stać było na obrońcę z wyboru. Cały czas obowiązuje zasada domniemania niewinności, a nie domniemania winy. Ostatnie spektakularne sprawy sądowe jednoznacznie wykazały, że prywatni obrońcy dokonują cudów, aby obronić oskarżonego. Tym samym cały czas podtrzymuję, że oprócz zeznań pokrzywdzonej musiały być inne dowody winy lekarza.
hfch