UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Nie ma, co porównywać remontu w domu i w szkole. To nie ten sam zakres prac, nie ta sama powierzchnia i nie ta sama ilość osób do ogarnięcia podczas takiego bałaganu. A frajda jest tylko do momentu, w którym nic złego się nie stanie (odpukać). Ponadto każdy, kto choć trochę stara się myśleć wie, że prowadzenie remontu (czy w domu, czy w szkole, czy na ulicy) w zamkniętym obiekcie jest sprawniejsze, bezpieczniejsze i zdecydowanie tańsze niż, podczas gdy na budowie są osoby postronne. Panie dyrektorze nic by to Panu nie ujęło, jeśli zająłby się Pan tylko remontem przez najbliższy tydzień przekładając zajęcia szkolne. Byłoby to z dobrym skutkiem dla dzieci, Pana a przede wszystkim pozwoliłby na przyspieszenie prac remontowych.


Anuluj