UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Również jestem rodzicem dziecka z muzycznej-pierwszoklasisty. Zapewniam, że dziecko jest tak zaabsorbowane nowym etapem w życiu-jak każdy człowiek przechodzący z przedszkola do szkoły:) i nie zwraca w ogóle uwagi na niedogodności remontu. Po pierwszym dniu wrócił zachwycony. Opowiadał o kolegach, swojej pani i zajęciach. Ani słowa o braku drzwi czy kawałka posadzki. Myślę, że to przesadzony problem nie dzieci ale pojedyńczych sfrustrowanych rodziców. Może nie mieli oni nigdy remontu w domu i nie wiedzą, że wiąże się to z paroma utrudnieniami. Zgadzam się z dyrektorem, że szkoła przed remontem wyglądała gorzej niż w jego trakcie i wtedy się nie skarżyli. Ja patrzę opty, istycznie i cieszę się na nowe wnętrze.