UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Robert jeździł i trenował, a pan Marek latał po gazetkach i portalach opowiadając jakie to wyzwanie przed nim, efekty są takie jak przygotowania czyli absolutnie śmieszne, już pierwszego dnia manko kilometrowe i zero szans na ukończenie maratonu w 10 dniach czyli była zwykła turystyka rowerowa opakowana medialnie w "maraton dookoła Polski",

żałosnetobyło

Anuluj