UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Przy Brzeskiej jest wiele klonów, więc jeszcze jeden więcej nikogo nie zdziwi. Pan KLON wybierze się na spacer i popatrzy. Dokładnie jak pracownice dawnego PGM. One też spacerowały i spoglądały sobie na sciany i dachy. Nikt z mieszkańców nie czeka, aż mu się jego M rozwali, tylko sam robi tak, by mu śniegu i deszczu do mieszkania wiaterek nie nawiewał. Ci "spacerowicze" a raczej "spacerowiczki" nie raczyły tak naprawdę dotknąć problemu ręką. KLON podobnie. On nie wierzy i ma rację. Przecież każdy ma taki świat, jaki myśli, że ma. A propos odległości od ulicy, to budynki na Robotniczej są w takiej samej, jak na Brzeskiej, na której ruch kołowy jest niewiele mniejszy, niż na Robotniczej. Poza tym, KLON uważa, że skoro gdzie indziej jest źle, to dlaczego np. na Brzeskiej ma być lepiej. Czy wszystko można uzasadniać koniecznością unowocześniania i rozwoju za wszelką cenę. Mamy przecież tego efekty na naszym globie. Świat jest już dość skażony, ale są tacy, do których to nie dociera. Myślę, że KLON też do takich należy. Jeżeli się mylę, to gorąco przepraszam. Chciałabym nie mieć racji. Czy nie jest jednak łatwo wypowiadać się w taki sposób dlatego, że to pana KLONA po prostu nie dotyczy?
Elka