UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
sprawdzaliśmy w szpitalu, policja również. Dlaczego nikt w szpitalu nas nie poinformował, a przyjęli go podobno już wczoraj, o to zapewne zapyta policja, która została postawiona na nogi i przeczesywała miasto i okolice. Tata po zdarzeniu (prawdopodobnie miał zawał) był przytomny i podał swoje dane oraz kontakt do żony. Dziś już tylko mogę podziękować wszystkim, którzy byli chętni by pomagać, szukali, rozwieszali plakaty itp. Tata jest w szpitalu wojskowym, na kardiologii i będzie na obserwacji przez kilka dni, można odwiedzić. Dziękuję raz jeszcze
córka