UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Przyznam, bez użalania się, że ciężko czyta, ogląda i słucha mi się jak wszyscy dookoła trąbią o urlopie, lecie, wolnym itp. :( Raz że zwyczajnie mnie nie stać, dwa gdzie i jak zorganizować wypoczynek nie myśląc o pracy, skoro mam dla siebie tylko sobotnie popołudnie i niedzielę? Bite dwa dni pod rząd to ja mam wolne, ale 25 i 26 grudnia. i ew. jak się święto państwowe do pary z niedzielą trafi. Czyli w praktyce 2,max. 3 razy do roku. Szczyt tego weekendowego szaleństwa to dla mnie wypad do kina, ew. wyjazd w niedzielę z samego rana i powrót wieczorem w korkach. Zmienić pracę, pracę i miasto, czy pracę i kraj? :(

mimkaczpocalosci

Anuluj